 | Mariusz Urbanek Waldorff. Ostatni baron Peerelu wydawca: Iskry miejsce wydania: Warszawa data wydania: 28 października 2008 nr wydania: I ISBN: 978-83-244-0082-9 liczba stron: 348 kategoria: biografie, wspomnienia opracowanie graficzne: Andrzej Barecki format: 150 x 235 mm oprawa: twarda z obwolutą cena: 39,90 zł | Opowieść o życiu Jerzego Waldorffa, ostatniego barona PRL-u i strażnika narodowej pamięci, legendy polskiej krytyki muzycznej, człowieka, który uratował przez zagładą Stare Powązki w Warszawie i przeprowadził największą w Polsce Ludowej prywatną, a więc nielegalną zbiórkę pieniędzy na wykup willi „Atma” w Zakopanem, w której powstało Muzeum Karola Szymanowskiego. Opowieść o przedwojennym flircie Waldorffa z faszyzmem, powojennym współtworzeniu tygodnika „Przekrój”, fascynacji muzyką Szymanowskiego i „najmądrzejszym psie na świecie” – jamniku Puzonie, który był jego nieodłącznym towarzyszem podczas występów w telewizji. O przyjaźniach z Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim i Stefanem Kisielewskim, młodzieńczym romansie z tajemniczym Isiem oraz o 60-letnim związku Jerzego Waldorffa z tancerzem Mieczysławem Jankowskim.
O autorze: Mariusz Urbanek – pisarz, publicysta, redaktor miesięcznika „Odra” i „Gazety Wyborczej”, autor m.in. biografii: generała Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego – Wieniawa. Szwoleżer na Pegazie, Stefana Kisielewskiego – Kisiel i Juliana Tuwima – Tuwim. W 2006 r. nakładem Iskier ukazała się jego saga rodziny Kisielewskich: Kisielewscy: Jan August, Zygmunt, Stefan i Wacek, a w 2007 biograficzny reportaż Zły Tyrmand, historia życia Leopolda Tyrmanda z Dziennikiem 1954 w tle. Jest także autorem dwóch tomów bajek: Mostek czarownic. Baśnie wrocławskie i Baśnie dolnośląskie, wyborów felietonów – Przecieki niekontrolowane. Felietony z „Odry” i Masz to jak w banku oraz subiektywnego przewodnika Dolny Śląsk. Siedem stron świata. „Książka o Waldorffie – mówi – podobnie jak biografie Tyrmanda, Kisiela czy Tuwima jest równocześnie opowieścią o pogmatwanej historii Polski w XX wieku. A przede wszystkim o Peerelu, surrealistycznym tworze, który tak trudno zrozumieć ludziom urodzonym później”.
Spis rzeczy:Kto chce, mówi do mnie „panie baronie”, ja mam to głęboko w nosie... Niechaj też wraz ze mną spocznie Mieczysław Jankowski... Szczeniak bajecznie elegancki, młody i głupi... Patrząc w Isiowe oczy ciemne i rozszerzone... Młodości własnej, głupiej, można się wstydzić, ale nie należy jej ukrywać... Na dwie godziny zapominaliśmy, że jesteśmy zwierzyną ściganą przez Niemców... Witam drugiego syna w domu... Przyszłość była niewiadoma, przeto można ją było faszerować nadzieją... Tam jest Wald, anioł mojej rodziny... Pisząc szpilmanowską odyseję... Ja i jeszcze kilku innych „wściekłych”... Kisiel brzmi jak Wawel. I tak samo z kamienia... Uwielbiany przez tłumy, odsądzany od czci i wiary przez poniektórych znawców... To jest Miecio od Waldorffa... Władze odwróciły się od tej akcji tyłem milczącym i obojętnym... Z punktu widzenia ortodoksji wypisywał straszne rzeczy... Zostałem właścicielem potwora... Stan wojenny, życie muzyczne zamarło, przestałem pisać... Upodobania chłopięco-męskie są równie dawne jak spisywane dzieje ludzkie... Od dawna stoję na czele największego w Warszawie podziemia: miliona nieboszczyków... Czuję się jak ominięta przez drwala samotna jodła na porębie... Moja niewiara stanowi nadzieję, że On jednak jest... Spalcie mnie i rozsypcie prochy przy jego grobie... Wielmożna śmierci, pospiesz się!
Daty Jerzego Waldorffa Podziękowania Wybrana bibliografia Indeks
|