| Tadeusz Różewicz, Kup kota w worku |
|
|
| 16.11.2008. | |
|
Książka dla tych, którzy sądzili, że o twórczości Tadeusza Różewicza wiedzą już wszystko. Zilustrowana rysunkami autora, napisana z niebywałą językową werwą, śmiało i z dystansem balansująca między gatunkami, momentami wzruszająca i zabawna, najczęściej dająca czystą czytelniczą przyjemność z obcowania z wielką, zdystansowaną wobec siebie samej, mądrą i przewrotną literaturą. Najnowsza książka Tadeusza Różewicza jest workiem z różnościami, które poeta wyjmuje z "szuflady wyobraźni" i na naszych oczach układa w zarys nigdy niegotowej, zawsze nieokreślonej całości. Ale też: ów worek, wraz z jego zaskakującą zawartością, jest dziełem w toku work in progress, fragmentem wielkiego przedsięwzięcia, które Różewicz realizuje od momentu napisania pierwszego wiersza, od siedemdziesięciu lat. Istotą tego przedsięwzięcia jest, jak czytamy w poruszającym poemacie "Credo", poszukiwanie poezji w świecie pozbawionym prawdy. Pierwszym, podstawowym żywiołem Kup kota w worku jest śmiech. Ten Różewiczowski śmiech bywa bezinteresowny i dobroduszny, znacznie częściej jednak jest sarkastyczny, ostry, ciemny w tonacji. Ten śmiech prowadzi nas w sam środek dzisiejszego świata, w sam środek języka kształtowanego przez pozorną rzeczywistość mediów, polityki i sztuki naszych dni. Śmiejący się poeta staje się (raz jeszcze przywołam "Credo") kimś pochylonym "nad mętną, gnuśną, pełną odchodów rzeką życia". Staje się przenikliwym analitykiem tej współczesności, która zbyt często wymyka nam się z rąk. Tego głosu nie można pomylić z żadnym innym. Tej książki nie można ominąć.
(Marian Stala) |


